Moim zdaniem normickie…

Moim zdaniem normickie piosenki dzielą się na trzy typy:
– RAPSY – takie typowe „wiksa, ruchanie, cpanie, dupy, chuj, cipa”. Normiki utożsamiają się z wykonawcą, ponieważ ich życie wyglada podobnie.
– DISCO POLO – Z.Martyniuk, czy inny Niecik. W tym gatunku pod warstwą czułych słówek i fałszywej miłości, kryje się jedyny cel – PEKLOWANIE. Dokładnie tak samo postępuje normictwo. Wpierw pajacuje przed #rozowepaski, by potem zaruchać.
– POP – ze wzgledu na to, jak szerokim terminem jest „pop”, podzielę go jeszcze na dwa podgatunki:
– depresyjny POP – typowe smuty; ona go kochała, on ją zdradził/zabił/sam się zabił/nie kochał/kochał kogoś z jej rodziny. Towarzyszy temu smutna melodia, by tylko podkreślić „powagę sytuacji”
– radosny POP – często podobny do RAPSÓW, czy DISCO POLO. Sam bowiem może być o „wiksach, ruchaniu, ćpaniu, dupach, chuju, cipie” lub przypominać #spermochlip (jak disco polo). Podany jest zazwyczaj w łagodniejszej formie, niżeli RAPSY i pozornie mądrzejszej, niż DISCO POLO.
#przegryw #stulejacontent #spierdolenie #normictwo #takaprawda #muzyka